Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ratafia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ratafia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 września 2010

Ratafia roz. 5

Po długiej ciszy, spowodowanej urlopem, przyszedł ponownie czas na 'doprawianie' mojego trunku. Tym razem dodałem:

  • 900g miodu
  • sok z 1 cytryny
  • kilka liści hibiskusa
  • 1 nektarynka
Sok z cytryny dodałem z jednego powodu. Przesadziłem trochę z miodem i moja ratafia jest teraz trochę za słodka. Cytryna świetnie się nadaje na delikatna neutralizacje, więc mam nadzieje, że będzie dobrze. Poza tym, jest to puki co dosyć mocny ekstrakt, do którego jeszcze pewnie dodam spirytusu i rumu, więc mam nadzieję, że po rozcieńczeniu będzie ok. Jeśli nie, to bardziej rozcieńczę, dodam kilka składników ponownie... i będzie więcej do 'smakowania'. ;-)

środa, 21 lipca 2010

Ratafia roz. 4

Lato w pełni... czasami aż za bardzo. :-) Dojrzewają owoce, dojrzewa też moja Ratafia. Ostatnio dużo się działo. Dodałem nowe składniki, ale też usunąłem. Usunąłem pestki migdałów (udało mi się wygrzebać ich 12). Postanowiłem, że jednak je wyciągnę, ponieważ nie jest to najzdrowsze gdy pestki długo leżą w spirytusie. Mogłem je dodać tez na sam koniec... 
Składniki, które tym razem dodałem to:
  • 4 garście borówek (takich z lasu, nie Amerykańskich)
  • 4 garście śliwek bez pestek (około 0,5kg)
  • 4 garście wydrylowanych wiśni
  • 1 gałkę muszkatołową
  • pół łyżeczki kory cynamonowej
  • pół łyżeczki rozkruszonego kardamonu
  • 1l spirytusu
  • 1l wody
Przybyło tego trochę, a będzie jeszcze więcej już niedługo. :-)

środa, 30 czerwca 2010

Ratafia roz. 3

Po owocnym weekendzie, kiedy brałem udział w robieniu wina truskawkowego, z czerwonej porzeczki oraz nalewek, przyszedł też czas na ratafie. Dzięki uprzejmości, i ogrodowi, Brunetki dodałem:
  • 3 garście czerwonego agrestu
  • 4 garście czerwonych porzeczek
Czerwony agrest przed wrzuceniem rozkrajałem na pół aby lepiej wyszedł smak agrestu. Obawiam się trochę o pestki, ale mam nadzieję, ze nie zepsują smaku. Czerwone porzeczki wrzuciłem jak były, czyli z tą zielona gałązeczką do której przyczepione są owoce. Myślę, że nie zaszkodzi, a może doda ciekawego smaku. Wszystko okaże się jesienią... ;-)

środa, 23 czerwca 2010

Ratafia roz. 2

Dzisiaj przyszedł czas na nowe dodatki. Tak bez powodu postanowiłem dodać:
  • garść zasuszonych róż (takich na herbatkę, ze sklepu ekologicznego)
  • 15 migdałów (bez skórki)
  • 1 jabłko - pokrojone na drobne kawałki (razem ze skórką, ale bez pestek)
No i tak to sobie dalej stoi i czeka na następne dodatki... :-)

wtorek, 15 czerwca 2010

Ratafia - rozdział 1

Przyszedł czas na kolejne dodatki. Dzięki Brunetce mogłem dodać domowe (więc nie opryskane) czereśnie. Ważne jest aby dodać je bez pestek ponieważ pestki dają z czasem gorzkawy smak oraz ponoć z czasem wydzielają jakieś takie substancje co nie są najzdrowsze. Dodałem coś jeszcze:

Dodane składniki:

  • szklanka domowych bez pestek czereśni
  • 100ml Strock'a - czyli 80% rum z Austrii (ma niepowtarzalny aromat)

Jak zwykle czekam na propozycje...

wtorek, 8 czerwca 2010

Ratafia - początek

Czas zacząć historyje o Ratafii...

Ratafia - słodka nalewka owocowa. Jej nazwa pochodzi od toastu wygłaszanego przez Kreolów pochodzenia francuskiego. Istnieje wiele rodzajów ratafii. Wykonanie najbardziej klasycznej ratafii polega na układaniu warstwami oczyszczonych owoców, przesypywania cukrem i zalewanie spirytusem. Przygotowuje się ją od wiosny do jesieni, wrzucając do gąsiorka kolejno dojrzewające owoce. Można dodawać również migdały i pestki niektórych owoców. (tak podaje wielce wiarygodna pl.wiki...). Inne źródła podają trochę inaczej, ale też mniej więcej chodzi o miks alkoholowo-owocowy.

Do przygotowania ratafii dobrze jest mieć duże naczynie z szerokim wieczkiem. Ja w tym celu kupiłem baniak 10l z szerokim wieczkiem. Możliwe, że będzie on za mały, ale jeśli tak się wydarzy, to kupie większy. :-) Im większym tym, oczywiście, lepszy, ponieważ owoce też zajmują sporo miejsca. Dlatego obawiam się, ze to 10l może być  mało, ale wszystko w swoim czasie...

Ja swoją ratafie postanowiłem trochę inaczej robić. Głownie chodzi mi o pominięcie dodawania cukru. Zależy mi na tym, aby owoce (zioła) oddały swój naturalny smak. Owoce będę dodawał przez wiosnę, lato, jesień... zgodnie z okresami ich dojrzewania. Dodam również trochę suszonych owoców, przypraw, ziół i czego tam jeszcze dusza zapragnie. Oczywiście dolewając alkoholu tak aby było dobrze. Pewnie będzie to raz spirytus, innym razem wódka, trochę rumu, lub coś koniako podobnego. Jak ma być miks, to po maksie! (jak to mawiał śp. Admirał Gwiezdnej Floty)

Na początek dałem:
  • 1l spirytusu (96%)
  • 0,5l wody (0%)
  • kilkanaście truskawek
Niedługo kolejne składniki... Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, co dodać (a nie jak spożyć, bo na to przyjdzie czas jeszcze) to pisać!
Profesjonalne statystyki www