Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalewka truskawkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalewka truskawkowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Nalewka truskawkowa (1)+(2)

Przyszedł czas na drobną degustacje obu nalewek truskawkowych. Obie były dobre, obie miały odmienny smak... ale obu było jednak trochę mało. Pierwsza nalewka (1) była przyjemnie słodka, likierowata, o intensywnym smaku truskawek. Druga nalewka (2) posiadała charakterystyczny różany posmak (miętę też było czuć, jednak znacznie słabiej) co według mnie bardzo pasuje do truskawek. Naprawdę byłem bardzo zdziwiony tym jak dobrze komponują się oba smaki. 
Wspomniałem, że jedynym problemem obu nalewek była niestety ich ilość. Postanowiłem je więc zlać razem. Efekt? W sam raz słodka, z przyjemnym aromatem róży. Dla mnie rewelacja. Zostaje mi jeszcze sprawdzić ją na kobiecym guście Brunetki, ale o to się zupełnie nie obawiam. ;-)

wtorek, 15 czerwca 2010

Nalewka truskawkowa (2)

Z poprzedniej nalewki truskawkowej zostało mi trochę truskawek, więc postanowiłem zrobić jeszcze jedną nalewkę. Tym razem trochę inna, bez miodu, tak aby skorzystać z naturalnej słodkości truskawek.

Składniki:
  • 0,5l wódki
  • trochę truskawek
  • kilka listków mięty
  • 6 zasuszonych główek róży (takiej na herbatkę różaną)
Przygotowanie:
Do słoja wlałem wódkę, dodałem miętę i różę, a następnie dorzucałem poćwiartowane truskawki tak aby wszystko wypełniło w całości słój. W tej kombinacji więcej trzeba zużyć truskawek, ale jeśli mają one oddać swoją słodycz, smak i kolor to im więcej tym lepiej. :-) Następnie słój odstawiłem na nasłoneczniony parapet i zaczekam kilka tygodni (może tak nawet ze 2 miesiące). Nalewka powinna od razu być gotowa do spożycia, więc im dłużej stoi tym lepiej. Inny sposób to takie, że jak truskawki stracą swój kolor to pewnie będzie można już zlać wódkę i odstawić... 

Nalewka truskawkowa (1)

Od truskawek na targu trudno się odpędzić... Oznacza to dwie rzeczy, albo trzy. Raz to (to jest to przy którym ciągle się waham czy się liczy), że już prawie jest lato. Dwa to, że zaraz zacznie się Wimbledon. Trzy to, że trzeba zrobić nalewkę. Brunetka ma niewielką plantacje bardzo smacznych truskawek, więc dostałem ostatnio niewielką wyprawkę.

Składniki:
  • 0,5l wódki
  • trochę truskawek
  • 100ml miodu
Przygotowanie:
Truskawek wziąłem tyle, aby ich ćwiartki zajęły około połowę słoja (takiego zwykłego). Następnie zalałem je miodem i odstawiłem na noc aby puściły sok. Dnia kolejnego zalałem wszystko wódką. Akurat udało mi się tak, że wszystko idealnie się zmieściło w owym słoju. Teraz to potrzymam około 3 tygodnie, po czym zleję i dostawie na jakiś czas. Truskawki pewnie zjem... :-)

Profesjonalne statystyki www