poniedziałek, 23 listopada 2009

Nalewka kawowa degustacja i urozmaicenia

Udała się dobra. Brunetce smakuje! :-) Z czasem nalewka nabrała takiego prawdziwego kawowego koloru. Smak mocno kawowy, więc niestety cynamonu, wanilii i kardamonu nie czuć. Z pewnością przyczyniły się do ostatecznego smaku, ale aby było je wyraźnie czuć, to trzeba by dodać znacznie więcej. Tak czy siak, nalewka jest dobra. :)


Nalewka trochę zmodyfikowałem jeszcze. Część pozostawiłem zostawić jaką jest, ale cześć postanowiłem trochę zmodyfikować. Prostym sposobem na zrobienie likieru jest wymieszanie takiej nalewki ze słodzonym zagęszczanym mleczkiem. Będzie 'trochę' słodkie... ale trochę zgęstnieje i nabierze ładnego mlecznego koloru. Z kostkami lodu... wyśmienite! :-) To jest właśnie to co Brunetce smakuje najbardziej (tak mi się wydaje przynajmniej). ;-)


Tak sobie myślę, że zamiast mleczka, można by dodać migdałów (ale to najlepiej na początku produkcji), albo wyciśniętego soku z pomarańczy (lub skórki na początku produkcji). Można wymyślać ile się chce. Puki co... należy spożyć to co się ma obecnie.... :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz