poniedziałek, 6 września 2010

Ratafia roz. 5

Po długiej ciszy, spowodowanej urlopem, przyszedł ponownie czas na 'doprawianie' mojego trunku. Tym razem dodałem:

  • 900g miodu
  • sok z 1 cytryny
  • kilka liści hibiskusa
  • 1 nektarynka
Sok z cytryny dodałem z jednego powodu. Przesadziłem trochę z miodem i moja ratafia jest teraz trochę za słodka. Cytryna świetnie się nadaje na delikatna neutralizacje, więc mam nadzieje, że będzie dobrze. Poza tym, jest to puki co dosyć mocny ekstrakt, do którego jeszcze pewnie dodam spirytusu i rumu, więc mam nadzieję, że po rozcieńczeniu będzie ok. Jeśli nie, to bardziej rozcieńczę, dodam kilka składników ponownie... i będzie więcej do 'smakowania'. ;-)

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Nalewka truskawkowa (1)+(2)

Przyszedł czas na drobną degustacje obu nalewek truskawkowych. Obie były dobre, obie miały odmienny smak... ale obu było jednak trochę mało. Pierwsza nalewka (1) była przyjemnie słodka, likierowata, o intensywnym smaku truskawek. Druga nalewka (2) posiadała charakterystyczny różany posmak (miętę też było czuć, jednak znacznie słabiej) co według mnie bardzo pasuje do truskawek. Naprawdę byłem bardzo zdziwiony tym jak dobrze komponują się oba smaki. 
Wspomniałem, że jedynym problemem obu nalewek była niestety ich ilość. Postanowiłem je więc zlać razem. Efekt? W sam raz słodka, z przyjemnym aromatem róży. Dla mnie rewelacja. Zostaje mi jeszcze sprawdzić ją na kobiecym guście Brunetki, ale o to się zupełnie nie obawiam. ;-)

piątek, 23 lipca 2010

Nalewka wiśniowa

Moja urocza Brunetka postanowiła zrobić wiśniówkę! Jak nie trudno się domyślić, cieszy mnie to niezmiernie! :-D Oczywiście poradziła się jedynie słusznego eksperta w tej sprawie, co cieszy mnie jeszcze bardziej. ;-)  Wyszło(wyjdzie) to mniej więcej tak:


Składniki
  • 2kg wydrylowanych wiśni
  • 1l Tuzemsky rum (80%)
  • cukier
  • woda
Przygotowanie:
Na początku wiśnie zalewamy rumem. Dobrze, jest użyć duuużego słoja tak aby rum zalał całe wiśnie, lub nawet je trochę przewyższał. Ze względu na to, że używamy wiśni bez pestek może to sobie stać tak dosyć długo, nawet kilka miesięcy. Gdy zdecydujemy się na zlanie rumu, wiśnie zasypujemy cukrem. Cukru to odpowiednio do ilości i chęci, ale mylę, że około 300g wystarczy. Po rozpuszczeniu się cukru zlewamy wytworzony sok, łączymy z rumem i smakujemy.  Prawdopodobnie będzie trzeba nalewkę rozcieńczyć bo będzie bardzo mocna. Proponuje użyć wody przegotowanej, w ilościach tak jak kto woli. :-)

Można tutaj użyć zwykłego spirytusu, jednak rum doda wyjątkowego aromatu. Tuzemsky rum, to jest rum z Czech. Jest całkiem niezły oraz nie tak mocny w aromacie jak austriacki Strock, więc wg. mnie nadaje się bardzo dobrze na przetwory. Jeśli do wiśniówki użyło się spirytusu, to polecam po zlaniu dodać tez rumu, bo bardzo wzbogaca on jej smak. 

środa, 21 lipca 2010

Nalewka aroniowo-wiśniowa

Nie byłbym sobą, gdybym trochę nie poeksperymentował. Tym razem zostało mi trochę wiśni, których nie wrzuciłem do Ratafii. Nie miałem zamiaru ich zjeść, wiec postanowiłem je wykorzystać do zrobienia odrobiny eksperymentalnej nalewki...

Składniki
  • wiśnie razem z pestkami (zostało mi ich na 3/4 słoja)
  • nalewka aroniowa (pół-ekspresowa)
  • szczypta kardamonu
  • szczypta cynamonu
  • 1 goździk
  • 1 ziele angielskie
  • nasiona czarnuszki (tak aby zakryły powierzchnię)
Przygotowanie:
Wszystko razem zmieściłem w jednym słoju. Zostawię to tak na 2 tygodnie, i będzie już gotowa. Ważne aby nie dłużej, ponieważ zaczną się wydzielać szkodliwe substancje, takie jak cyjanek. Nie jest on bardzo w takich ilościach szkodliwy, ale zmienia smak nalewki na cierpkawy (ponoć tez na migdałowy), a następnego dnia może głowa boleć trochę bardziej.... ;-)

Ratafia roz. 4

Lato w pełni... czasami aż za bardzo. :-) Dojrzewają owoce, dojrzewa też moja Ratafia. Ostatnio dużo się działo. Dodałem nowe składniki, ale też usunąłem. Usunąłem pestki migdałów (udało mi się wygrzebać ich 12). Postanowiłem, że jednak je wyciągnę, ponieważ nie jest to najzdrowsze gdy pestki długo leżą w spirytusie. Mogłem je dodać tez na sam koniec... 
Składniki, które tym razem dodałem to:
  • 4 garście borówek (takich z lasu, nie Amerykańskich)
  • 4 garście śliwek bez pestek (około 0,5kg)
  • 4 garście wydrylowanych wiśni
  • 1 gałkę muszkatołową
  • pół łyżeczki kory cynamonowej
  • pół łyżeczki rozkruszonego kardamonu
  • 1l spirytusu
  • 1l wody
Przybyło tego trochę, a będzie jeszcze więcej już niedługo. :-)