czwartek, 20 maja 2010

Nalewka porterowa

...czyli "ciemno już..."

 Tą nalewkę postanowiłem zrobić tak znikąd. Nudziło mi się po pracy, bolała mnie głowa, więc postanowiłem zrobić sobie nalewkę. Pokusą dodatkową był też fakt, że jeśli kupie 2 portery na nalewkę, to sobie kupię trzeci i się nim podelektuję. 

Składniki
  • 0,3l spirytusu
  • 1l piwa typu porter
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 goździki
  • 1 ziele angielskie
  • 100g miodu (albo więcej)
Przygotowanie:
Tutaj nie odkryłem niczego specjalnego, czego nie można znaleźć na internecie. ;-) Portery delikatnie podgrzałem dodając goździki, ziele angielskie, cukier waniliowy oraz miód. Jak się wszystko rozpuściło, dodałem jeszcze trochę miodu. Więcej słodyczy... ;-) Następnie odstawiłem wszystko aż trochę ochłodnie, po czym dodałem spirytusu. Wymieszałem. Zlałem do naczynia szklanego, zwanego słojem. Odstawiłem w ciemne miejsce, gdyż skoro ciemna nalewka, to w ciemnym miejscu powinna dojrzewać. No nie?!? ;-)

Podobno taka nalewka nie potrzebuje długiego leżakowania - około 2 tygodnie. Czy tak jest naprawdę? Nie wiem, ale też mam takie przeczucie. :-) Niemniej jednak, jak większość nalewek - 'im dłużej tym lepiej'. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz